sobota, 16 października 2010

Grzane wino z pomarańczą

Jeden z najlepszych pomysłów na sobotni wieczór to babskie spotkanie! Upiekłam pierwsze w życiu całkowicie samodzielne ciasto (padło na szarlotkę), nie obyło się też bez mojego ukochanego trunku, zwłaszcza na jesienno-zimową porę czyli grzanego wina z pomarańczą. Kocham jego aromat, kocham smak, trudno mi znaleźć inny napój lub danie, którym potrafię się tak delektować. Gdy piję grzańca zaczyna działać najprawdziwsza magia!

A więc oczarowana cudownym wieczorem, zaczarowana magią spotkania dzielę się z wami kilkoma zdjęciami. Wiecie co, nie zależy mi na profesjonalnych umiejętnościach w dziedzinie fotografii, ale szalenie chciałabym umieć oddać zdjęciami magię chwili. Na niektórych blogach widzę tak boskie zdjęcia! Dziś fotografa miałam świetnego (pamiętacie TE zdjęcia), lecz wyjątkowo niechętnego ;-) Uwierzcie mi jednak na słowo, spotkanie było takie jak powinno - świetne!

Latem był szał na maxidresses. Podobały mi się, ale nie zabiegałam o nie. Mam tylko jedną sukienkę, z tego posta - wystarczało mi to. Ale chodziła za mną czarna, długa spódnica, przyznaję - marzyłam o takiej. Tylko, że ja nie lubię chodzić po sklepach, a jak już mam czegoś konkretnego szukać, to wolę tego po prostu nie mieć. Aż tu ostatnio w moim sh czekała na mnie piękna, gruba, na zimę idealna, długa, czarna spódniczka. Cóż, musiałam ją mieć!!

Kropeczkowe rajstopy pewnie większość z was już ma od dawna, ja mam swoje od kilku dni. Lepiej później niż wcale. Już dawno chciałam kupić, ale w osiedlowym sklepie nie było, a o mojej sympatii do szukania rzeczy po sklepach piszę kilka zdań wyżej. Do tego zwykły t-shirt z jakimś fejsem i trawiasty kardigan oversajzowo - nietoperzowy. 

Zestaw prosty, PRZEWYGODNY, w moim guście. Niezbyt dopracowany w kwestii dodatków, ale przeznaczony na okoliczność domowego picia grzańca, więc po co?

Na paznokciach mój najnowszy lakier, już dawno taki chciałam, a wpadł mi w ręce zupełnie przypadkiem. Tu ładne foto. Mam aż za dużo lakierów i pewnie bym go nie wzięła, gdyby nie to że był w promocji, a na dodatek jest z mojej ukochanej firmy i linii Rimmel Lycra Pro.  Mejkap dopasowany do sweterka i lakieru na pazurach, ale o tym kiedy indziej, acz niebawem!!!

 Maxi - sh
Kardigan - sh, New Look
Top - sh, Only
Naszyjnik - sklep osiedlowy
Rajstopy - sklep osiedlowy

11 komentarzy:

  1. Ślicznej kobietce we wszystkim ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę swetra, jego kolor jest piękny i do twarzy Ci w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie wyglądasz maxi dalej na topie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziekuje za komentarz, pozdrawiam i slicznie ci w tej butelkowej zieleni ....super zestaw

    OdpowiedzUsuń
  5. super! to mój ulubiony zestaw:) bardzo fajnie naprawde:)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne zdobycze z sh!!
    też uwielbiam grzane wino,fajnie że zblizają się te zimowe wieczory i mozna sobie bezkarnie się napić :)
    a babskie wieczory kocham :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wyglądałaś na tym babskim grzaniu wina :) Ładna zieleń i świetnie dobrana reszta ciuszków :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz:)

Jeśli jesteś anonimowy - podpisz się!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...