poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Plum, blueberry and lime

Zupełnie nie przypuszczałam, że dziś rano znajdę się w bardzo odległym od mojego domu miejscu w Poznaniu, na poniekąd przymusowym spacerze. Poniekąd, bo nikt mnie nie zmuszał, jednak podziękowałam za wątpliwą przyjemność jaką było kwitnięcie godzinę w niesprzyjającej niczemu atmosferze oczekując na ślusarza w pustej kawalerce. I tak miałam w planie skoczyć do Rossmanna, tyle że innego, a tu napatoczył się Kaufland :) Kupiłam parę drobiazgów, przy okazji wykończyłam chłopaka psychiatrycznie grzebiąc pół godziny w "ścianie płaczu" jak to on mówi (czyli tej ścianie z kosmetykami do make-upu). Wcale nie chciałam go do Rossmanna zabierać, ale dziś wszystko jest na opak :) 

Cel porannej wycieczki z rodzicami był tak zupełnie marny i nieistotny, że pewnie wcale bym się nie wbiła w tą kieckę oraz mocny makijaż gdyby nie fakt, że potrzebowałam odreagowania po tygodniu łażenia do pracy na 12 godzin dziennie. Codziennie czarnobiało i tak samo ubrana, codziennie (mimo, że zdecydowanie nie powinnam!) występowałam w charakterze jakiejś zmory czy coś bo chodziłam niewyspana, nie miałam czasu, albo i siły na make-up, na manicure, nic! No więc przyszedł wolny poniedziałek i fenix odradza się z popiołu :P A za kolejny tydzień kelnerowania pod rząd podziękuję, na cholere mi taka męczarnia, trzeba będzie grafik zmienić na sierpień!

A teraz przepraszam, przepraszam, sorry, że tyle nabazgrałam :) Strój nie inspirowany niczym, po prostu moja mama wyhaczyła tą sukienkę w sh, trochę się posprzeczałyśmy która ją przygarnie. Decyzją mamy została moja i oto mam pierwszą i jedyną jak dotąd w życiu maxi dress :) Kolorki extra (stąd tytuł posta), dekolt cudowny - jest po prostu prześliczna!

Z makijażu jestem dumna, co prawda robiłam go w pośpiechu, ale zestaw kolorów jest premierowy i myślę, że wyszedł fajnie. Ostanio zachwycam się mocnymi, intensywnymi i kolorowymi makijażami. Kilka nowych cieni i innych kosmetycznych drobiazgów mam na liście zakupów pod hasłem "konieczne". Hmmm co ciekawe, pod hasłem "mniej konieczne" mam 3 razy mniej pozycji niż pod hasłem "konieczne"!! Szkoda, że nie jest na odwrót :P





Maxi Dress - Dorothy Perkins, sh
Bolerko - Dorothy Perkins, sh
Japonki - najzwyklejsze w świecie, sh
Naszyjnik - H&M
Kolczyki - z młodości mojej mamy :)

14 komentarzy:

  1. ale zdobycze z ciucholandu....sukienka naprawdę wyjątkowa!

    OdpowiedzUsuń
  2. wooooooooooooow wyglądasz pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz a sukienka niesamowicie podkreśla Ci biust. Zazdroszczę!

    http://subiektywnie1606.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. az mnie zatkało jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie wyglądasz rewelacyjnie!!

    OdpowiedzUsuń
  5. SUPER. bardzo pozytywnie :)
    3 zdjęcie bardzo mi się podoba
    zapraszam poppyxd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ale pasują te kolory do Twojej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maxi jest cudna, ale co najważniejsze jak Ty w niej świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega podkreślony biust! Wyglada to super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow powalilas mnie, cudnie wygladasz
    ja zdjelabym tylko lancuszek :) reszta jest bajeczna ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Makijaż w pośpiechu mówisz... Nieźle wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna sukienka, bardzo ładnie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz:)

Jeśli jesteś anonimowy - podpisz się!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...