sobota, 27 marca 2010

Rainbow zebra

Hej, hej wszyscy!!:) Serdecznie Wam dziękuję za tak miłe komentarze do poprzedniego posta. Tyle zachwytów nigdy wcześniej nie dostałam, więc tym bardziej było mi miło! Hmm, chciałabym utrzymać poziom, ale nie wiem czy dam radę, kochani, siebie nie przeskoczę :P No, żarty żartami, ale przejdźmy do rzeczy!

Uwielbiam połączenie nasyconych, jaskrawych kolorów z czernią, ewentualnie bielą latem - zyskują dzięki temu nowy wymiar. Miałam pomysł na zupełnie inny zestaw na dzisiejszy spacer, adekwatny do WCZORAJSZEJ LETNIEJ pogody, ale aura mnie zawiodła! Wszyło, co wyszło:
  • bluzka z zebrą - urzekła mnie od pierwszego wejrzenia swoją kolorystyką, wzorem, a przede wszystkim ciekawym TYŁEM - (T - SHIRT) - Atmosphere
  • różowy top - mam kilka takich samych w różnych kolorach, są takie uniwersalne, nadają się na spód pod coś, jako podkoszulka, czy jako samodzielna bluzeczka latem - (PINK TOP) - H&M
  • spodnie - jedyne spodnie, jakie na mnie dobrze leżą, kocham je ponad miarę, ale czas się już z nimi żegnać:( (TROUSERS) - New Yorker
  • kardigan (CARDIGAN) - Atmosphere
  • skórzana kurtka - obok płaszczyka w kratkę moje ulubione nakrycie wierzchnie na wiosnę! - (JACKET) - C&A
  • buty - te same co w poprzednim poście, mam jeszcze inne, które by do tego stroju pasowały, ale te jako jedyne nadawały się na spacer (wygoda). No i chodziło mi o mix kolorów, więc czarne balerinki odpadły w przedbiegach!
  • chusta w czaszki - praktycznie przez cały okres od wiosny do jesieni się z nią nie rozstaję!! - (SKULL SCARF) - New Yorker
  • Dodatki - torebka znana, bransoletka H&M, naszyjnik? zwykły srebrny łańcuszek i kilka różnych przywieszek kolekcjonowanych przez pół życia, a efekt bardzo fajny moim zdaniem:)
A jak już jest tak pięknie i kolorowo, to postanowiłam zaszaleć również z makijażem. Wahałam się czy ten kolor na powiekach mi będzie pasować (choć bardzo mi się podoba u innych), ale jednak się zdecydowałam. Na paznokciach efekt zabawy, jakaś pseudo panterka, czy coś:)

ENGLISH
Hello, in my today's outfit I mixed fresh, bright colours with black. I like it. My favourite part of that outfit is white t - shirt with zebra, which has very nice shape in the back. I had fun doing my make- up today. I'm not sure if I look good in that blue colour on my eyes, but I like it. I painted something like leopard print on my nails. What do you think? :)

 

poniedziałek, 22 marca 2010

Spring in the air!!!

Z wiosną kojarzy mi się między innymi kolor żółty, dlatego jakoś niedawno przypomniała mi się ta żółta spódniczka. Jestem taka szczęśliwa, że zbliżają się ciepłe dni, pełnia wiosny, lata!! Każdy dzień wydaje mi się piękniejszy, gdy budzą mnie promienie Słońca! Wiem, że teraz będzie tylko lepiej!!

I associate spring with yellow, thats why I'm wearing yellow skirt today. I'm so happy, that warm days are coming! Everything goes better when the Sun shines! Clothes are not so warm now.

Strój w końcu lżejszy, wiosenny! Kozaki zamienione na lekkie butki, kurtka zimowa zamieniona na skórzaną. Żegnaj zimo!! Radość :D
 * Lekka, żółta spódniczka (SKIRT) - Monsoon. 
 * Bokserka w panterkę (LEOPARD PRINTED TOP)- najlepszy wzór na świecie :) - Fishbone
 * Beżowy top pod spodem (TOP) - H&M
 * Czarny kardigan (CARDIGAN) - Sasha
 * Pasek z ćwiekami (BELT) - Orsay
 * Żółte obcasy (YELLOW HEELS) - Theme Footwear - na zdjęciach nie widać, mają obcas w wysokości 7-8 cm. Są to jedne z wygodniejszych butów na obcasie jakie mam:)
 * koraliki na rękę - brązowe - z szafy mamy, złoto-żółte - H&M
 * torebka (BAG) - pokazywałam wam już niedawno, że sobie kupiłam, zdjęcie tu :)
 * kolczyki (EARRINGS) - zwykłe kółka, H&M

sobota, 20 lutego 2010

Familijnie :)

Za mną dzień pełen emocji! W większości zdecydowanie pozytywnych emocji! Już od paru dni nie mogłam się doczekać aż pojadę do siostry i moich kochanych siostrzeńców! Już w tym poście mieliście okazję poznać moje Słoneczko :) Zawsze jestem szczęśliwa jak jadę się z nią zobaczyć!! Na dodatek dowiedziałam się, że UWAGA, po raz trzeci zostanę ciocią! Siostra jest znowu w ciąży - trzymam mocno kciuki!

Żeby dobrze się bawić z moimi Maludami, strój muszę mieć wygodny. Ale kto by się przejmował, że się kieca zadarła i gacie widać :) W końcu byłam wśród samych swoich! Tak więc prezentuję Wam:
   * nowy sweterek ze złotą nitką (New Look)
   * prezentowane już wdzianko, które wzięłam na wszelki wypadek, ale i tak nie nosiłam, bo mi było gorąco! (jak zrobiłam Chrześniaczce z 15 razy "samolot" to myślałam, że padnę :P) (Atmosphere)
   * dżinsową spódniczkę, którą bardzo lubię, co ciekawe, przeznaczoną dla 13 - latki! Widziałam niedawno w Cosmopolitan, że teraz już się szerokich kiecek nie nosi. Niestety muszę mieć to gdzieś, bo inaczej musiałabym wymienić 80% moich spódniczek na wąskie!
   * zdecydowanie ulubione już miodowe kozaki
   * granatowe kolanówki ze srebrną nitką
   * szarą broszkę, którą wyhaczyłam w sh za złotówkę! Wyjątkowo mi się podoba
   * bransoletkę, którą daaaawno temu nosiła moja mama, a potem mi dała :)

Sweterek ma co prawda złotą nitkę, ale ogólnie jest, powiedziałabym, szary. Także gra szarego z ciepłym beżowym, miodowym, gra srebrnego ze złotym nawiązuje właśnie do niego. Jak ktoś ma coś przeciwko takim połączeniom - trudno, moim zdaniem wszystko wygląda harmonijnie:)

Poniższe zdjęcie z lewej zrobił mi mój Kochany, gdy po drodze do siostry wpadłam do niego po aparat:) Przy okazji prezentuję mój ukochany szalik w panterkę!! Muszę pochwalić mojego siostrzeńca, który ma 8 lat, że naprawdę całkiem nieźle idzie mu fotografowanie (zdjęcie z prawej)! Niestety miał zagadkę jak złapać mnie w kadr bo jest o połowę niższy :)
A poniżej już zdjęcia robione przeze mnie w domku:)


Miłej niedzieli!! :)

środa, 17 lutego 2010

Z pepitką w tle

Od trzech dni trwa u mnie nowy semestr, nowe przedmioty, nowy plan... Już mi się wydaje, że nie dam rady, a to dopiero początek! Ale nie opuszcza mnie optymizm, tym bardziej, że na przejmowanie się przyjdzie czas w okolicy maja :) Właściwie od dwóch dni żyję tylko sprawą mojego nowego nabytku, tragusa - nie sposób skupić się na czymkolwiek jak człowieka cały czas napieprza ucho! Nie spodziewałam się żadnych komplikacji, ale bynajmniej nie żałuję, że go zrobiłam :)

Fotki sprzed tygodnia z miłego, leniwego wieczoru, spędzonego najpierw na spacerze, a następnie przy zimnym Redd'sie i ciepłej rozmowie z ukochanym :) Prawdziwy relax!

Strój:
 * dawno nie noszona, niesłusznie zapomniana bordowa sweterko - bluza
 * nowy t-shirt w pepitkę
 * spódnica - bombka z poprzedniego posta
 * naszyjnik z czaszką - zakupiony w Darłowie 2 lata temu, jeden z moich najulubieńszych!

 

 




Miłej nocy!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...