sobota, 20 lutego 2010

Familijnie :)

Za mną dzień pełen emocji! W większości zdecydowanie pozytywnych emocji! Już od paru dni nie mogłam się doczekać aż pojadę do siostry i moich kochanych siostrzeńców! Już w tym poście mieliście okazję poznać moje Słoneczko :) Zawsze jestem szczęśliwa jak jadę się z nią zobaczyć!! Na dodatek dowiedziałam się, że UWAGA, po raz trzeci zostanę ciocią! Siostra jest znowu w ciąży - trzymam mocno kciuki!

Żeby dobrze się bawić z moimi Maludami, strój muszę mieć wygodny. Ale kto by się przejmował, że się kieca zadarła i gacie widać :) W końcu byłam wśród samych swoich! Tak więc prezentuję Wam:
   * nowy sweterek ze złotą nitką (New Look)
   * prezentowane już wdzianko, które wzięłam na wszelki wypadek, ale i tak nie nosiłam, bo mi było gorąco! (jak zrobiłam Chrześniaczce z 15 razy "samolot" to myślałam, że padnę :P) (Atmosphere)
   * dżinsową spódniczkę, którą bardzo lubię, co ciekawe, przeznaczoną dla 13 - latki! Widziałam niedawno w Cosmopolitan, że teraz już się szerokich kiecek nie nosi. Niestety muszę mieć to gdzieś, bo inaczej musiałabym wymienić 80% moich spódniczek na wąskie!
   * zdecydowanie ulubione już miodowe kozaki
   * granatowe kolanówki ze srebrną nitką
   * szarą broszkę, którą wyhaczyłam w sh za złotówkę! Wyjątkowo mi się podoba
   * bransoletkę, którą daaaawno temu nosiła moja mama, a potem mi dała :)

Sweterek ma co prawda złotą nitkę, ale ogólnie jest, powiedziałabym, szary. Także gra szarego z ciepłym beżowym, miodowym, gra srebrnego ze złotym nawiązuje właśnie do niego. Jak ktoś ma coś przeciwko takim połączeniom - trudno, moim zdaniem wszystko wygląda harmonijnie:)

Poniższe zdjęcie z lewej zrobił mi mój Kochany, gdy po drodze do siostry wpadłam do niego po aparat:) Przy okazji prezentuję mój ukochany szalik w panterkę!! Muszę pochwalić mojego siostrzeńca, który ma 8 lat, że naprawdę całkiem nieźle idzie mu fotografowanie (zdjęcie z prawej)! Niestety miał zagadkę jak złapać mnie w kadr bo jest o połowę niższy :)
A poniżej już zdjęcia robione przeze mnie w domku:)


Miłej niedzieli!! :)

środa, 17 lutego 2010

Z pepitką w tle

Od trzech dni trwa u mnie nowy semestr, nowe przedmioty, nowy plan... Już mi się wydaje, że nie dam rady, a to dopiero początek! Ale nie opuszcza mnie optymizm, tym bardziej, że na przejmowanie się przyjdzie czas w okolicy maja :) Właściwie od dwóch dni żyję tylko sprawą mojego nowego nabytku, tragusa - nie sposób skupić się na czymkolwiek jak człowieka cały czas napieprza ucho! Nie spodziewałam się żadnych komplikacji, ale bynajmniej nie żałuję, że go zrobiłam :)

Fotki sprzed tygodnia z miłego, leniwego wieczoru, spędzonego najpierw na spacerze, a następnie przy zimnym Redd'sie i ciepłej rozmowie z ukochanym :) Prawdziwy relax!

Strój:
 * dawno nie noszona, niesłusznie zapomniana bordowa sweterko - bluza
 * nowy t-shirt w pepitkę
 * spódnica - bombka z poprzedniego posta
 * naszyjnik z czaszką - zakupiony w Darłowie 2 lata temu, jeden z moich najulubieńszych!

 

 




Miłej nocy!!

czwartek, 11 lutego 2010

Tragus :)

Dawno nie miałam tak aktywnego i obfitującego w wydarzenia tygodnia. Problemy z routerem i reinstalka systemu (brrr jak ja tego nienawidzę, ile trzeba się namęczyć, żeby przywrócić komputer do ulubionego stanu!) odcięły mnie od internetu na kilka dni. Miałam jednak czas na zrobienie paru innych fajnych rzeczy :)

Przede wszystkim zrobiłam sobie prezent urodzinowy, o którym myślałam już od jakiegoś czasu. Dokładnie 5 lat temu, z okazji 18 urodzin dałam sobie wbić igłę w ciało, a konkretnie w brew uzyskując w ten sposób wymarzony kolczyk w brwi. Byłam z niego baaaardzo zadowolona, ale po 3 latach musiałam wyjąć, a poza tym przestał mi się podobać... Dlaczego? Bo coraz więcej dresiarzy i innych penerskich dziewuch zaczęło takie nosić. Nie chciałam się z nimi utożsamiać! Ale miłość do piercingu mi pozostała :) Tym razem postawiłam na coś dyskretniejszego, ale równie fajnego. Stąd nazwa posta:) A kolczyk można podziwiać na zdjęciu poniżej:



Wracając na ziemię... Po uzyskaniu pięknego tragusika na ul. Długiej pobiegłam do Starego Browaru, którego bardzo nie lubię, ale miałam blisko, a potrzebowałam coś z Intersportu. Poniżej zdjęcia. Co do stroju:
* po 1. mój nowy nabytek, niebiesko-czarny sweterek, który już należy do moich ulubionych
* po 2. odkopana z dna szafy i odrobinę przerobiona spódnica bombka. Pasuje mi do wszystkiego, nie wiem jak ja mogłam bez niej żyć :P
* po 3. nowe butki, za jedyne 40 zł! Miałam już taki przesyt moich zimowych butów, które co chwilę przemakały, a na dodatek nie były ani oryginalne, ani takie jakie bym chciała mieć... Musiałam kupić jakieś nowe, żeby odzyskać radość z zimy i choć na chwilę zapomnieć o wiosenno-letnich butkach:)
* po 4. znana torebka, będąca moją ulubioną ostatnio
* po 5. plastikowy łańcuch na szyję, uważam, że wygląda efektownie.

Na koniec bonus - moja nowa torebka z zeszłotygodniowych łowów! Piękna, choć zbyt mała na moje codzienne potrzeby!

 Sweterek - Atmosphere
Spódniczka - Geogre
Bluzka - H&M
Naszyjnik - New Yorker
Buty - któryś ze sklepów na Półwiejskiej
Torebka z nitami - sh

czwartek, 28 stycznia 2010

Egzaminowo

Szkoda, że znowu nie mam zdjęć w plenerze... na śnieżku, na słoneczku! Niestety z różnych przyczyn znów nie wyszło, choć miałam mocne postanowienie i konkretne plany! Ale będę się usilnie starać - mam nową motywację. Mianowicie, można powiedzieć, zakochałam się w pewnym blogu/blogowiczce!! Długo zastanawiałam się co sprawia, że jest on, według mnie, tak bardzo niesamowity! Wydaje mi się, że są to gust właścicielki, jej wyjątkowa uroda, jej sposób pisania, magiczny, dzięki któremu przenoszę się w lepszy świat, a przede wszystkim, uwaga, niesamowite, klimatyczne zdjęcia! Mają one w sobie to coś, czego nie widziałam jak dotąd u nikogo innego. To wszystko razem sprawia, że przeglądnęłam bloga całego już parę razy i nie mogłam się napatrzeć, naczytać! O jakim blogu mówię? "O tym co w szafie i poza szafą". Polecam :)

Jeśli chodzi o mnie - strój związany z ważnym egzaminem, do jakiego miałam dziś przyjemność przystąpić. Składa się z:
 - satynowej spódniczki, znanej z Sylwestra,
 - białej bluzki z cekinami, która jest wspaniałą bazą do wielu zestawów,
 - czarnej bluzeczki na naramkach, która ma zbyt duży dekolt, by nosić ją samodzielnie, ale świetnie sprawdza się założona na coś innego,
 - nowiutkiego żakietu z bajeczną, satynową niebieską podszewką
 - moich ulubionych rajstop w gwiazdki, znanych z tego posta
 - znanych już zwykłych kozaków (jednak... grunt to wygoda!)
 -dodatki: bransoleta otrzymana od mojej kochanej mamy, czarny ciekawy naszyjnik, pikowana torebka na łańcuszku, znany już, pasujący mi do wszystkiego, srebrny pasek.




Życzę miłego wieczoru kochane!! :)

Skirt - no name, sh
Tights - Calzedonia
Blazer - Sasha
White and black top - sh
Bag - sh
Necklace - gift
Bracelet - vintage
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...