poniedziałek, 11 czerwca 2012

Kolejne wesele i sukienka w kwiaty

Cześć Kochani, wszyscy żyją Euro2012, ja też. Mam sporo zdjęć spod stadionu w Poznaniu, niedaleko którego mieszkam. Ale o tym będzie następnym razem!

Dziś chciałabym wam pokazać zdjęcia zrobione tuż przed wyjściem na długo oczekiwany ślub Hani i Adama. W mega pośpiechu się szykowałam, w mega pośpiechu robiłam zdjęcia (które niestety jakością i pięknem nie grzeszą, ale co ma być widać to widać) i o cudzie jakoś zdążyłam.

Już od dawna wiedziałam, że założę sukienkę kupioną na zeszłoroczny bal (KLIK). Tyle że wtedy miałam ogromny problem z butami, na ostatnią chwilę szukałam pasujących. Tym razem mi się poszczęściło i już od dobrych 2 miesięcy w szafie czekały sandałki zakupione spontanicznie w sh (były całkowicie nowe z metkami!!). Nie trudziłam się nad tym "ałtfitem" przyznam, oczywiste było, że założę do niego białą marynarkę, paznokcie pomaluję na czerwono, a we włosy wepnę dużo kwiatów. Oczywiste :]

Zdjęć od fotografa ze ślubu doczekam się pewnie za długi czas, ale póki co to musi wystarczyć. Wesele było sympatyczne i udane, jedynie ukochanego u boku brakło. 

Do usłyszenia! Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)


Poniższe zdjęcia zrobiłam zanim założyłam biżuterię, głupia ja:P Ale przynajmniej widać sukienkę w całej okazałości!

Sukienka - New Yorker
Buty - sh (Dunnes)
Marynarka - sh (Atmosphere)
Kwiaty - H&M
Torebka - sh (Dunnes)

wtorek, 5 czerwca 2012

Wieczór panieński i próbny makijaż

Witajcie Kochani, mam akurat chwilkę wolną, więc postanowiłam podzielić się kilkoma zdjęciami z wieczoru panieńskiego Han. To już drugi tej wiosny! Panieńskie mają naprawdę specyficzną babską atmosferę. Poza tym każda okazja jest dobra, żeby się trochę ładniej ubrać, przygotować smakołyki, przystroić pokój serpentynami i postawić na jakieś fajne drinki, zamiast pić to oklepane piwo:D Rozmowy i wszechobecna kipiąca kobiecość to najpiękniejsze w takich spotkaniach!

Sukienka, którą miałam na sobie nie jest moja. Uznałam, że nie mam już w szafie stosownych kiecek, które nie ujrzałyby wcześniej światła dziennego tudzież blogowego, zatem postanowiłam sobie tą pożyczyć. 

Przypominam o świetnym konkursie!! Czekam z niecierpliwością na to co napiszecie:> KLIK


Sukienka - C&A, pożyczona
Buty - sh, Dunnes
Kwiaty - H&M

Na koniec chciałabym wam pokazać moje kolejne "dzieło". Tej nocy nie spałam w domu, bo plan był taki, żebyśmy w niedzielny poranek od razu po wstaniu zrobiły drugą próbę makijażu ślubnego. Wiem, że poniższe zdjęcie nie eksponuje w pełni mejkapu, ale tak mi się ono podoba, że musiałam wam pokazać. Piękne zdjęcie, piękna modelka... A niżej próbna fryzura od tyłu. Na ślub będą żywe kwiaty, a poza tym bez zmian. Ja osobiście jestem oczarowana całym wizerunkiem Han: z jednej strony anielskie kędziorki, ale z drugiej strony drapieżność i niebanalność (trawiasty makijaż). A włosów to jej zazdroszczę już od liceum :D

piątek, 1 czerwca 2012

Zdjęcia z wesela! Nareszcie są!! :D

Cześć Kochane, nie planowałam wystawiać kolejnego posta tak prędko, ale właśnie otrzymałam zdjęcia z wesela, na jakim byłam pod koniec kwietnia i tak mi się podobają, że muszę się nimi podzielić!

Jeszcze zimą, gdy dostałam zaproszenie, wiedziałam jaką sukienkę założę. Śmieszna sprawa, bo mam ją już jakieś dwa lata, a nigdy wcześniej jej nie nosiłam. Jakoś nie mogłam znaleźć dostatecznie ważnej okazji, którą podkreśliłabym tą przepiękną sukienką! Ma wszystko to co lubię: fioletowy kolor, odcięcie pod biustem i falbanki, a także stosowną długość. Ideał:)

Fryzura - loki oraz kwiaty we włosach to oczywistość na wszelkie większe wyjścia. Nie miałam fioletowych, ale to może i lepiej bo różowe były ciekawym akcentem kolorystycznym. Buty miały być przede wszystkim wygodne i uniwersalne. Obcasy skreśliłam z miejsca, postawiłam na koturny - uważam, że sprawdziły się super. Nie są może szałowe, ale stanowią neutralne tło do reszty. Kopertówka z brokatem już kiedyś pojawiła się na blogu (klik), uważam, że na tego typu wyjścia jest idealna. 

Wesele było naprawdę świetne, pełne wzruszeń! Łzy mi leciały wielokrotnie, ale ja taka właśnie płaczka jestem ;) Żałuję jedynie, że nie miałam przy boku ukochanego, bo wtedy byłoby na pewno dużo piękniej! 

Dodam jeszcze, że makijaż Panny Młodej wykonany był przeze mnie. Może niektórzy z was pamiętają, jak na blogu prezentowałam zdjęcia z prób (klik). Jestem bardzo zadowolona z efektu ostatecznego i bardzo szczęśliwa, że Magda poprosiła mnie o pomoc w tym jakże ważnym elemencie. 

A dziś z okazji dnia dziecka nawpierniczałam się lodów, odbyłam długi spacer z mamą, a teraz zabieram się za pizzę przygotowaną przez nią na moją cześć i popijam żurawinowego Redd'sa. Miłego wieczoru wszystkim!!

To zdjęcie przedstawia zakładanie mi welonu przez Magdę, bo tak się składa, że padło na mnie podczas oczepin i przez jakiś czas chodziłam z tym cudeńkiem na głowie. Czułam się naprawdę pięknie i wyjątkowo:)
Sukienka - sh
Kopertówka - sh
Buty - sklep na Półwiejskiej
Kwiaty - H&M

Turkusowe kolczyki + kwiaty + KONKURS

Heloł Kochane! Dziś miałam pierwszy wolny dzień po 8-dniowym maratonie, juhuuu! Już dawno byłam umówiona z Jadzią na babskie spotkanko. W planie było farbowanie włosów, grzebanie w szafie i plotki przy piwku. Spontanicznie wybyłyśmy sobie na spacer z Żubrem w łapce, napatoczyło się fajne miejsce na zdjęcia. Och jak mi tego było trzeba! :D

A co mam na sobie? Tak się składa, że w tym zestawie są prawie same ulubione rzeczy. Bluzka to moja najnowsza zdobycz z Ciuch Change'u, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Marynarki białej nie muszę przedstawiać, noszę ją bardzo często i zdecydowanie uwielbiam. Ale najważniejszym elementem całości są... kolczyki! Przyznam wam, że nieczęsto zdarza mi się w czymś aż tak zakochać. Byłam w King Crossie po prezent na dzień mamy i skusiłam się na wejście do H&M, popatrzyłam na biżuterię i od razu rzuciły mi się w oczy. Są idealne jak dla mnie z 3 powodów:
 - mają mój najukochańszy obecnie kolor
 - są piórkowe (a to mój ulubiony typ kolczyków póki co)
 - mają czachy (kiedyś bardziej byłam fanką czach, ale sentyment mi pozostał i w tym zestawieniu mi się na maxa podobają)

Tyle cudeniek w tym zestawie, że nawet mi nie przeszkadza kolor spódniczki, który zdecydowanie należy do moich najNIEulubieńszych. Ale tu się nawet fajnie wpasował, poza tym muszę przyznać, ze fason spódniczki jest też dla mnie nowością, bo nigdy wcześniej nie odważyłam się na tak obcisłą... Ale co tam, wydaje mi się, że jest ok, a co wy uważacie? Nie lubię podkreślać moich bułeczek, ale z drugiej strony to niby typowo kobieca figurka jest!

Kochane to by było na tyle. Jestem bardzo zadowolona z nawału obowiązków i rzeczy do ogarnięcia w ostatnim czasie, pomaga mi to zapomnieć o paru smutnych sprawach, o tęsknocie, pozwala mi się rozwijać i daje kopa. Mam nadzieję, że u was też wszystko w porządku! 

Od czasu do czasu pojawia się jakiś utwór, który mną totalnie zawładnie. Dwa dni temu znowu to się stało. Muszę się nim z wami podzielić, może komuś się spodoba? Dajcie znać! Okienko YT na dole, będzie mi miło, jak ktoś posłucha!:)

Przypominam o super KONKURSIE z ZIELONĄ SZAFĄ!! >>KLIK<<




Spódniczka i top - Ciuch Change
Marynarka - sh, Atmosphere
Buty - sh, Atmosphere
Kolczyki - H&M
Bransoleta - prezent
Pierścień czacha - Clarie's
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...