Spałam do 13 i czuję się o wiele gorzej, niż gdybym wstała np. o 10. Ale trzeba było odespać wczorajszą imprezę i zebrać siły na jutrzejszy ciężki dzień! Zestaw nie jest szczególnie imprezowy, za rzadko na nie chodzę, żeby mieć w szafie jakieś cekinowe ciuchy i inne takie tam:) Ale w przeciwieństwie do poprzedniego, w którym jak już mówiłam nie czułam się najlepiej, ten jest taki jak lubię. Mocno pomalowane oczy, czarne paznokcie, duuuży dekolt i wysokie obcasy. Szczegół, że na miejsce dotarłam w postaci zmokłej kury lub jak kto woli psa. Jakoś nie mam w zwyczaju nosić parasola i może to mój błąd!
* Brzoskwiniowa czy w sumie nie wiem jaka spódniczka - NEW LOOK, kupiona zaledwie we wtorek, od razu wyszła na świat. Co mnie cieszy - ma rozmiar 8! Wiadomo, że ktoś się tam ostro pomylił, ale zawsze miło mieć na sobie coś o 2-3 numery mniejsze niż zazwyczaj:)
* Top już kiedyś był na blogu, pewnie nikt nie pamięta, bo dawno. Ja za to nie wiem co to za firma, ale uważam, że jest bardzo fajny i seksowny
* Legginsy MARKS & SPENCER, sh
* Kardigan tez już był, F&F
* Buty - chyba najpiękniejsze buty w mojej szafie i zadziwiająco wygodne JAK NA taaakie obcasy. LIBERTA
* Z dodatków - pierścionek, zestaw bransoletek, kolczyki - H&M (to przypadek:D), pasek CROPP
Choć nie lubię nawiązywać do komentarzy w postach na blogu, przytoczę tu komentarz Anonima, który mnie bardzo cieszy, bo dowodzi, że w końcu ktoś zrozumiał o co mi chodzi:
"Ważne, że Tobie się podoba jakiś zestaw, bo to Ty go nosisz. Jednak czasami warto wziąć pod uwagę krytyczne uwagi... (rozumiem, że dlatego chodzi Ci o uzasadnienie)"