Kamuflaż czyli moro. Lubię ten motyw, jednak nie od stóp do głów. W dzisiejszym wydaniu kontrastuje z jaskrawym sweterkiem. Podoba mi się to połączenie, jest takie nieoczywiste. Okazja? Spotkanie rodzinne.
* Sweterek - CARDIGAN - Dorothy Perkins
* Moro topik - KHAKI CAMOUFLAGE TOP - New Yorker - ma zabójczy dekolt, naprawdę, tu założyłam ją na inną prostą bluzkę (H&M), bo było trochę za zimno na bluzkę na naramkach!
* Dżinsowa spódniczka - JEANS SKIRT - Esprit - choć takie proste spódniczki do kolan nie są ostatnim krzykiem mody, lubię je nosić. Ta dżinsowa ma fajny krój, jest wygodna, dość długa, żeby zakryć to co trzeba i ma ciekawe przeszycia
* Pasek - BELT - Cropp town - uwielbiam paski z ćwiekami od lat, ten jest fajny bo ma ćwieki w kolorze szarym - coś innego niż się na okrągło widzi!
* Buty - HEELS - New Look - ależ one są śliczne, prawda?? Stabilny, 11 cm obcas, elementy lakierowane połączone z matowymi, platforma, fajny, rockowo - elegancki charakter
* Torebka - BAG - sh - od pierwszego wejrzenia zakochałam się w kolorze, wężowym wzorze i grubym łańcuchu. Gdyby była trochę większa, byłaby moją ulubioną torebką!!
* DODATKI - łańcuch już pokazywany z Housa, pierścionek i kolczyki z Rossmana (nie spodziewałam się, że mają tam takie ładne rzeczy!)
Na koniec słówko o moich "pogniecionych" włosach. Całą noc spałam w wałkach, gdy je zdjęłam miałam piękną burzę loków, aż za mocno poskręcanych. Utrwaliłam je toną lakieru extra strong po czym wyszłam z domu i około godziny później wyglądałam tak jak na tych zdjęciach - czyli tak jak bym zapomniała co to jest grzebień. Ot taki urok moich włosów, chcą być proste i będą choćby nie wiem co!! :O



