wtorek, 11 października 2011

Rozwiązanie urodzinowego rozdania + jak mam na imię

Kochani, chciałabym serdecznie podziękować za wzięcie udziału w moim rozdaniu. Jestem wdzięczna, że chciało wam się trochę pomyśleć nad odpowiedzią na zadane przeze mnie pytania. Wybór osoby, która otrzyma ode mnie upominek był meeeeega trudny. Wiem, wiem każdy organizator "konkursu" zawsze tak mówi, ale poważnie... ciężka sprawa. Usłyszałam tyle pięknych słów, tak pozytywnych na mój temat, tak ciepłych! Dziękuję, to dla mnie bardzo ważne! Chciałabym kiedyś usłyszeć co o mnie myślą osoby, które mnie znają na żywo, ciekawa jestem czy opinie byłyby podobne!

Podsumowując wasze komentarze:
Spodziewałam się więcej uwag krytycznych, natomiast większości z was albo nie podobał się szablon (który mi się podoba bardzo i nie zmienię go! :)) albo brak tutoriali i recenzji (ten element chętnie zmienię!).

Usłyszałam bardzo wiele miłych słów i pochwał odnośnie tego, że kupuję w sh, że nie ubieram się jak większość szafiarek, że ładnie i ciekawie piszę, że pokazuję co u mnie słychać, a nie tylko same stroje. To tak z grubsza mówiąc.

Większości z was sądzi, że jestem miłą, radosną, przyjazną i optymistyczną osobą. Owszem, staram się, ale wychodzi różnie. Jasne jest, że na blogu nie będę pokazywać wściekłej albo załamanej twarzy! Ale to prawda, uśmiecham się ile mogę bo uśmiech to najlepszy towarzysz i pomocnik w każdej sytuacji!

A moje imię...
Większości z was wyglądam na... Kasię, Asię lub Agę, nie mówiąc o Ramonie... Haha przyznam, że mój nick jest tworem zupełnie niewiadomego pochodzenia, kiedyś, wieeeele lat temu przyszedł mi do głowy i używałam go na jakichś forach. Gdy zakładałam bloga zupełnie nie miała pomysłu na nicka, więc przypomniałam sobie o tym starym i tak zostało! 

Co ciekawe spośród seeetek imion, jakie istnieją jednej z was udało się wytypować moje! Zdradzę wam zatem, że jestem Olga i bardzo lubię swoje imię za to, że nie jest zbyt popularne, zbyt powszechne, a zarazem nie jest jakieś kosmiczne i wymyślne. Kiedyś za nim nie przepadałam, ale już od dłuższego czasu mi odpowiada. 


No więc kto wygrywa?
W związku z tym, że wybór zwycięscy był naprawdę przeokropnie trudny, postanowiłam wybrać 2 osoby. Poradziłam się nawet Han, która obstawiała Blondie oraz Sinusoidalną, jednak ja ostatecznie wybrałam:
  1. właśnie BLONDIE ("(...) Byłaś pierwszą szafiarką,blogerką jaką poznałam.Więc niezmiernie miło mi to pisać;). Od razu spodobał mi się Twój sposób pisania-piszesz naprawdę bardzo ciekawie,z miłą chęcią czytam twoje posty.Lubię Twój styl-bardzo ładnie dobierasz ciuchy i dodatki.Lubię czytać pamiętniki-a Twój blog jest właśnie w tej formie.Podoba mi się w Twoim blogu,że wklejasz dużo zdjęć,bardzo je lubię!. Podobają mi się posty typu"jak przechowuję biżuterię","jak kupować sh". Nie poznałam Cię osobiście,ale wyglądasz na bardzo miłą i zawsze radosną osobę,Twój uśmiech zawsze mnie motywuje ;) Co mi się nie podoba?Notki mogłyby być częstsze. Czego mi brakuje?. Zawsze masz ładny makijaż,więc może instruktaże "jak wykonać ten makijaż krok po kroku" ?. Albo np.mogłabyś stworzyć specjalną notkę,pod którą moglibyśmy zadawać do Ciebie pytania,a w kolejnej notce napisałabyś do tych pytań odpowiedzi...Może jakieś notki o kosmetykach,ich recenzje?")
  2. oraz IGĘ ("(...)Za co lubię Twojego bloga... Po pierwsze - za stylizacje. Imponuje mi to, że większość rzeczy, które prezentujesz na blogu, pochodzi z... second handu. I to nie byle jakie rzeczy - perełki, które same z chęcią bym przygarnęła do swojej szafy! :) Po drugie - za zdjęcia miejsc, które odwiedzasz, a także za zdjęcia różnych potraw i przysmaków. Jestem łakomczuchem, więc zawsze reaguję z entuzjazmem na żarełko! :D Po trzecie - lubię Twojego bloga ze względu na Ciebie! Mam wrażenie, że jesteś niezwykle ciepłą, sympatyczną osobą. Imponuje mi także to, że jesteś niezwykle rodzinną i przyjazną osobą - świadczą o tym chociażby zdjęcia, ale i to, jak czule wypowiadasz się o swoich najbliższych! :) Naprawdę lubię Twojego bloga i nie uważam, żebyś musiała w nim cokolwiek zmieniać. Bardzo lubię Twoje stylizacje i recenzję przeróżnych rzeczy. Lubię sposób, w jaki piszesz, więc może życzyłabym sobie więcej jakiś relacji, własnych odczuć? Typu... jak kupować w second handach. Mistrzowski artykuł! :)")
Nie podejmuję się argumentacji - co jeden komentarz to lepszy, wybrałam dwa tak po prostu, intuicyjnie, subiektywnie... Dziewczyny, zwyciężczynie kochane, napiszcie mi na maila ramonies@poczta.onet.pl swoje adresy, abym mogła wysłać wam pakunek:)

Przepraszam, że zaniedbałam blogi moich czytelników, ostatnio miałam tonę rzeczy na głowie! Pracowałam w komisji wyborczej, załatwiałam pełno spraw, również spędzałam czas z przyjaciółmi! Ale nadrobię komentowanie niebawem, zamieszczę także kolejne notki. Miłej nocy!!

sobota, 8 października 2011

Czerwono-czarne spotkanie klasowe


Pamiętacie jak pisałam, że nie mogę się doczekać, aż skończy się wrzesień, bo wtedy najprawdopodobniej odetchnę z ulgą? Co prawda nie wszystkie problemy rozwiązałam, część smutków jest w ogóle nie do przeskoczenia, ale... jedna wielka sprawa została w końcu załatwiona i od dwóch dni chodzę naprawdę wyluzowana!

Wczoraj wybrałam się na spotkanie klasowe. Zazwyczaj je omijam, ale miałam dużą ochotę po prostu gdzieś wyjść, poza tym miała się pojawić moja imienniczka, z którą się nie widziałam kuuuupę czasu, a która zawsze należała do grona mych najbliższych koleżanek oraz Han. Frekwencja nie dopisała w zasadzie, ale ja bawiłam się świetnie!

Gorzej było dziś rano... 6:30 pobudka i do szkoły!

Ta sukienka jest chyba najczęściej pojawiającą się na mym blogu sztuką odzienia. Z jednej strony staram się pokazywać na blogu rzeczy różnorodne, ale z drugiej strony sądzę, że sztuką jest nosić te same rzeczy na różne sposoby. Także przypominam w jakiej aranżacji sukienka pojawiła się jak dotąd na blogu, następnie prezentuję jak wyglądałam na wczorajszym spotkaniu. 

Dwa słowa o dodatkach, naszyjnik kupiłam w nowo otwartej drogerii naprzeciwko mojego bloku. Byłam bardzo mile zaskoczona, że taką fajną biżuterię tam mają. Kupiłam ten naszyjnik oraz drugi, widoczny na końcu notki. Buty to moje największe skarby, noszę rzadko bo są bardzo wysokie, ale mimo wszystko w miarę wygodne i absolutnie przepiękne! Nie mogę przestać się tak czesać, zakochałam się w tej fryzurze!

To ten drugi nowy naszyjnik. Uważam, że jest niesamowicie efektowny, bardzo przypadł mi do gustu.
 Sukienka - Atmosphere, sh
Sweterek - sh
Pasek - sh
Naszyjniki - Kosmeteria
Torba - sh
Buty - Deichmann

środa, 5 października 2011

Buty z sh, Cytadela i TAG KOSMETYCZNY

Kochane, dziękuję wam bardzo za tyle cudownych komentarzy pod ostatnimi notkami (również tą z rozdaniem!). Jest mi tak przyjemnie z tego powodu, tym bardziej, że ostatnio zapotrzebowanie na ciepło i życzliwość są u mnie na wysokim poziomie. Także raz jeszcze dziękuję!

Dzisiaj postanowiałm odpowiedzieć na tag kosmetyczny, o którym zapomniałam. Nominowała mnie Asiunia. Wybaczcie, ale nie będę (przynajmniej na razie) przekazywała tagu dalej. Nominuję wszystkich, o! Z moich nominacji po poprzednim tagu nikt nie skorzystał, więc nie będę teraz na nowo się wygłupiać:) 

Ale że nie lubię postów z samym tekstem, zdjęcia muszą być, chciałabym najpierw pokazać wam kilka z niedawno zrobionych.

Po pierwsze pochwalę się zkupem z SH sprzed tygodnia. Jeśli te buty były w ogóle noszone przez kogoś to może 2-3 razy! Stan idealny, cena ok 20 zł, kolejna perełka do kolekcji!

Przejeżdżając, oczywiście rowerkiem, po Półwiejskiej oko me dostrzegło z dala tego pięknego kwiata do włosów, no i nabyłam!
  
Miałam godzinę czekania w pobliżu Starego Browaru więc weszłam sobie do Superpharmu z nadzieją, że będzie jakieś promo na Biodermę. I było, a jakże! I na wodę termalną także, oszczędziłam dobre 50-60 zł

Pojawiło się parę razy pytanie jaki jest mój naturalny kolor włosów. Zaczęłam szukać zdjęć i znalazłam zapomnianą płytę z przepięknych wakacji w Darłowie 4 lata temu. Cała grzywka to mój naturalny kolor (na dole są resztki blondu i czerni). Rozważam powrót do niego!


 A w niedzielę po pracy poszłam sobie z Jadzią na Cytadelę, posiedzieć na kocyku, popić piwko i porozkoszować się pogodą. I przyznam, że naprawdę będę ten czas wspominać jako jeden z milszych podczas tegorocznego lata (choć to październik, trudno nie zaliczyć tego dnia do tejże pory roku)

Dobra, a teraz ten tag kosmetyczny! Zapraszam was także do posta o kosmetykach do makijażu, jaki napisałam pół roku temu, o TUTAJ. Większość kosmetyków w nim prezentowanych używam do dziś

1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz ?
Dwa, przy czym wieczorem dokładniej

2. Jaki masz typ cery ?
Mam cerę suchą, czasem ma się lepiej i jest normalna

3. Co jest obecnie twoim ulubionym produktem do mycia twarzy ?
Przyznam, że rzadko myję twarz jakimś żelem, mam w domu Garnier do suchej skóry i używam jak mi się przypomni. Natomiast zawsze zmywam dokładnie makijaż płynem micelarnym z Biodermy no i potem ciepłą wodą.

5. Jakiego kremu do twarzy obecnie używasz?
Od lat używam tego samego - Nivea soft. Rozważam czy nie nadszedł czas przerzucić się na coś porządniejszego, ale ten krem spisuje mi się idealnie i nie mam nawet ochoty szukać niczego więcej.

6. Używasz kremu pod oczy? Jeżeli tak, to jakiego ?
Nie używam

7. Masz piegi? Jeżeli tak, to gdzie?
Mam niewiele na nosie (i tylko latem). A szkoda, bo piegi bardzo mi się podobają.

8. Jakiego podkładu używasz?
Najczęściej używany zawsze był Maybelline Dream Satin Liquid, natomiast tego lata używam jakiegoś z Perfecty, którego dostałam jako gratis do czegoś. Był za ciemny na zimę, więc postanowiłam zużyć go latem i jestem z niego naprawdę zadowolona. 
Natomiast podkładem idealnym jest dla mnie Estee Lauder Double Wear Light. Używałam go zawsze z próbek otrzymywanych w drogerii na wielkie wyjścia, ale wygląda na to, że niebawem zrobię sobie prezent i go w końcu kupię!

9. Jakiego korektora używasz ?
Całe życie używałam korektora w sztyfcie firmy Bell, ale kaaawał czasu temu kupiłam Manhattan Cover Stick i choć jest trochę za ciężki pod oczy (a tylko tam stosuję tego typu kosmetyki) to używam go codziennie i końca nie widać!

10. W jakiej tonacji jest twoja cera?
Nie wiem, trudno mi to ocenić. Wiem tylko, że niedobrze mi w beżach, zgniłościach, kolorach ziemi... co to może oznaczać?

11. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
Kupiłam sobie kiedyś z myślą o jakiejś imprezie, ale chyba złe wybrałam, za duże, bo efekt nie był tylko sztuczny i nienaturalny, ale wręcz komiczny. Więc właściwie zdania nie mam! Natomiast na pewno przyjdzie czas, że jakieś porządnie wypróbuję.

12. Jakiej mascary używasz? 
Od dłuższego czasu jedyną maskarą jaką lubię jest Rimmel Volume Flash Curved Brush. NAPRAWDĘ podkręca rzęsy, a moje są wyjątkowo smutne, "patrzą" zawsze w dół! Kiedyś miałam Max Factor 2000 Calories i zastanawiam się czy znowu nie nabyć.

13. Czego używasz do aplikowania makijażu ? 
Pędzli oczywiście, jeśli chodzi o makijaż oczu i brwi, pudry i takie tam. Podkład zaś nakładam palcami.

14. Czy używasz bazy pod makijaż ?
Nie.

15. Czy używasz bazy pod cienie?
Nie. Mam to szczęście, że moje powieki nie są tłuste i jeśli cień nie jest jakiś totalnie beznadziejny to trzyma się cały dzień.

16. Ulubiony kolor cienia do powiek ?
Niedawno powiedziałabym fiolet i chyba nadal tak jest, choć ostatnio jak pewnie wiecie niemal nie używam cieni do powiek. No i brąz, brąz to podstawa. Natomiast fatalnie wyglądam w zielonym makijażu!

17. Kredka do oczu czy eyeliner w płynie ?
Oczywiście, że eyeliner! Noszę się z zamiarem zakupu eyelinera w żelu, pędzelek już mam. Na razie używam eyelinera w płynie z Essence. Kredki używam tylko jak się mega śpieszę, albo zależy mi na minimalistycznym, delikatnym makijażu.

18. Ulubiona szminka?
Ostatnio zdecydowanie, i nie zdziwię tu stałych czytelników mego bloga, jest to Rimmel Lasting Finish kolor ALARM. 
Na drugim miejscu twardo się trzyma Rimmel Hydra Renew kolor ELECTRIC PLUM

19. Ulubiony błyszczyk ?
Ostatnio rzadko używam błyszczyków. Mam kilka w kosmetyczce, np. z Bell Light Colour i jestem zadowolona.

20. Ulubiony róż
Mam w zasadzie jeden, ale jego zakup był strzałem w 10! Mam tu na myśli róż Wibo w ślicznym zimnoróżowym kolorze.

21. Kupujesz kosmetyki za pośrednictwem Internetu ?   
Jeszcze mi się nie zdarzyło, może kiedyś.

22. Kupujesz kosmetyki od ulicznych sprzedawców/na bazarku ?
Zdarzyło mi się może kiedyś, 100 lat temu, ale teraz już nie. Mam swoje ulubione, niedrogie firmy i zakupów dokonuję w Rossmanie lub Naturze, ewentualnie w drogerii osiedlowej.

23. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć ? 
Tapeta niczym szpachlą nałożona, cieniutkie makaroniki zamiast brwi oraz czarrrrne brwi do jasnych włosów.

24. Czy lubisz kolorowe makijaże ? 
Tak, natomiast rzadko mam na takie ochotę. Raczej ostatnio nie szaleję w tym temacie.

25. Jeżeli miałabyś wyjść z domu, używając tylko jednego produktu co by to było ? 
Korektor pod oczy, mam straszne cienie. Jeśli akurat by nie były widoczne, bo się np. wyspałam, to postawiłabym na tusz do rzęs.

26. Wychodzisz z domu bez makijażu ?
Zdarza mi się, gdy wychodzę na osiedle. Naprawdę nie chce mi się robić makijażu (a potem trzeba go przecież zmyć! Czego nie znoszę!) jeśli idę tylko po drobne codzienne zakupy. Natomiast na uczelnię, załatwić sprawy, na spotkanie z kimś, nie mówiąc o imprezie mam zawsze makijaż, choćby opierający się tylko na podkładzie, tuszu do rzęs i różu, wolę jednak zdecydowanie mocniejsze.

27. Czy uważasz, że dobrze wyglądasz bez makijażu ?
Uważam, że nie wyglądam dobrze bez makijażu. To jeszcze oczywiście zależy od mego samopoczucia, wyspania, opalenia się, ale generalnie nie jest za pięknie. Inna sprawa, że przez ostatnie miesiące bywały długie dni, podczas których nie wychodziłam z domu, więc przyzwyczaiłam się do swego oblicza w naturalnej odsłonie.

28. Chciałabyś chodzić na lekcje wizażu/makeup'u?
Czemu nie, ale parcia nie mam. Sama nauczyłam się wszystkiego co związane z makijażem i mój poziom wiedzy mi w miarę odpowiada.

29. Która firma kosmetyczna jest dla ciebie najlepsza?  
Gdybym się zaczęła zastanawiać, rozważać za i przeciw to bym utknęła przy tym pytaniu do rana. Natomiast mogę powiedzieć czego najwięcej jest w mojej kosmetyczce: zdecydowanie firmy Rimmel. Sporo też jest Essence.

30. Czy zdarza ci się niezdarnie nałożyć makijaż  
Zdecydowanie zdarzało mi się kiedyś. Jak sobie przypomnę mój makijaż z czasów liceum to trochę mi głupio. Dziś mam już dużo większą wprawę, natomiast faktycznie kilka razy odkryłam już na dworze, że mam placki z bronzera czy różu, albo cienie nie najlepiej roztarte (ale to dlatego, że mam fatalne światło w łazience:P). I niestety zdarza mi się, że po jakimś czasie na dolnej powiece rozmazuje mi się tusz albo cienie, szczególnie przy mocnym makijażu.

MIŁEGO WIECZORU

poniedziałek, 3 października 2011

Urodziny bloga - jak wyglądałam kilka lat temu?

Kochani, pomyślałam, że pokażę wam jak wyglądałam zanim zaczęłam pisać bloga, mniej więcej od 2005 roku. Krótko po pojawieniu się pomysłu okazało się, że zdjęcia sprzed ok 3 lat są beznadziejne. Ale co tam, obejrzyjcie sobie. 

Przypominam, że zdjęcia te nie są pokazane jako modowe, tym bardziej, że moje pojęcie o ciuchach i modzie było do jeszcze całkiem niedawna beznadziejne. 

2005, koniec 2 kl LO, wtedy lubiłam głównie rocka, czarne ubrania i ćwieki
 I opijanie dobrych ocen na świadectwie pod mostem Rocha 
(haha pierwszy i ostatni raz)
 Upalne lato
 Na przerwie przed szkołą

 Park Wilsona
 Beztroskie czasy LO
I koniec LO, rozdanie świadectw!
 A tu już studentka przed zajęciami, na 1. roku
 
Spotkanie z Han i Alice (wtedy ohydnie czułam się w czerwonej szmince, wyjątkowo jej użyłam i żałowałam) oraz 4. urodziny siostrzeńca Rysia (uwielbiałam tą bluzę pełną ćwieków z wielką czachą z tyłu)
 Och moje ukochane buty! Najwygodniejsze na świecie, ukochane. Teraz może już bym takich nie chciała, ale sentyment ogromny pozostaje.
 Podczas malowania się w łazience przed jakimś sympatycznym, rodzinnym wyjściem
 Mój jedyny wyjazd nad morze zimą, jak cudnie było!
 Urodziny mojej babci (ze szczerbatym Rysiem w tle) oraz impreza w akademiku. Nadal mam tą gwieździstą sukienkę, może zacznę nosić, bo modna podobno
Wielkanoc we Wrześni 2 lata temu
Wizyta u sąsiadki, jak zwykle pyszne jedzenie i likierek
 Wakacje nad morzem i spotkanie z siostrą na osiedlu (na rękach z malutką wówczas Helenką)

A niedługo (miesiąc) potem założyłam bloga.
Dobranoc kochani!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...