poniedziałek, 3 października 2011

Urodziny bloga - jak wyglądałam kilka lat temu?

Kochani, pomyślałam, że pokażę wam jak wyglądałam zanim zaczęłam pisać bloga, mniej więcej od 2005 roku. Krótko po pojawieniu się pomysłu okazało się, że zdjęcia sprzed ok 3 lat są beznadziejne. Ale co tam, obejrzyjcie sobie. 

Przypominam, że zdjęcia te nie są pokazane jako modowe, tym bardziej, że moje pojęcie o ciuchach i modzie było do jeszcze całkiem niedawna beznadziejne. 

2005, koniec 2 kl LO, wtedy lubiłam głównie rocka, czarne ubrania i ćwieki
 I opijanie dobrych ocen na świadectwie pod mostem Rocha 
(haha pierwszy i ostatni raz)
 Upalne lato
 Na przerwie przed szkołą

 Park Wilsona
 Beztroskie czasy LO
I koniec LO, rozdanie świadectw!
 A tu już studentka przed zajęciami, na 1. roku
 
Spotkanie z Han i Alice (wtedy ohydnie czułam się w czerwonej szmince, wyjątkowo jej użyłam i żałowałam) oraz 4. urodziny siostrzeńca Rysia (uwielbiałam tą bluzę pełną ćwieków z wielką czachą z tyłu)
 Och moje ukochane buty! Najwygodniejsze na świecie, ukochane. Teraz może już bym takich nie chciała, ale sentyment ogromny pozostaje.
 Podczas malowania się w łazience przed jakimś sympatycznym, rodzinnym wyjściem
 Mój jedyny wyjazd nad morze zimą, jak cudnie było!
 Urodziny mojej babci (ze szczerbatym Rysiem w tle) oraz impreza w akademiku. Nadal mam tą gwieździstą sukienkę, może zacznę nosić, bo modna podobno
Wielkanoc we Wrześni 2 lata temu
Wizyta u sąsiadki, jak zwykle pyszne jedzenie i likierek
 Wakacje nad morzem i spotkanie z siostrą na osiedlu (na rękach z malutką wówczas Helenką)

A niedługo (miesiąc) potem założyłam bloga.
Dobranoc kochani!

24 komentarze:

  1. Widać, ewolucja i to na korzyść, postępuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale uśmiech na każdym zdjęciu:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma tragedii:) ja mam zdecydowanie gorsze zdjęcia z przeszłości, strasznie się ich wstydzę i w życiu bym ich nikomu nie pokazała. podziwiam Cię za odwagę. już od dawna tu zaglądam i bardzo się cieszę,że teraz częściej coś piszesz i wklejasz. a tak w ogóle to Cię uwielbiam! ;P

    patrycja

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj jakie świetne wspominki.
    W blondzie wyglądasz bardziej kobieco (no i Twój styl teraz jest też taki), ale jak sie uśmiechasz to i w ciemnych włosach wyglądasz pięknie.
    A sukienkę w gwiazdki noś jak najbardziej, ponoć to teraz hit z Dolce Gabbana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoj obecny kolor wlosow zdecydowanie najlepszy.
    Fajne jeszcze byla fryzura z grzywka na prosto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie Ci było w tych czerwonawych włoskach, na pierwszym zdjęciu z czasów rockowych. W tych ciemniejszych później też :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę dobrze, że zmieniłaś styl :D ale każdy z nas tak ma - ja gdy patrzę na swoje zdjęcia sprzed lat, widzę stukilogramowego wieloryba w workach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super fotki - ale jak Ty rozjaśniłaś tak ciemne włosy na blond?

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! Świetna foto relacja! Bardzo fajne zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. wypiękniałaś :D
    zapraszam do zadawania pytań w moim nowym poście oraz do obserwowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha dobrze jest tak czasem powspominać ^_^ Najlepsze zdjęcie z zimowego wyjazdu nad morze!


    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale za to radosna całe zycie wszędzie jest uśmiech ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zdjęcia!!!! Napewno kazda z nas przeszła takie zmiany!!!!
    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★

    Obserwuje i pozdrawiam :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Do twarzy Ci było w ciemniejszych włosach;) A już najbardziej mi się podoba kolor ze zdjęcia "upalne lato";)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie Ci w ciemnych włosach bo wyglądasz na bardzo charakterną osobę;D;D;D jasne to subtelna kobiecość i w obu Ci ładnie:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ładnie Ci było w ciemnych włosach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie dużo się zmieniłaś, zarówno w wyglądzie, jak i w stylu ubierania. Oczywiście na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie pokazywanie zdjęć z przeszłości, sama się zastanawiam, czy czegoś takiego nie zrobić :)
    Jaki jest Twój naturalny kolor? W tych ciemnych tak średnio Ci było, ale ten blond, z falowanymi włosami to totalny strzał w dziesiątkę! Skąd w ogóle pomysł na ten kolor? Sama próbowałaś, namowy fryzjera, koleżanek? :) Często jest tak, że najlepszym dla nas kolorem jest zupełna odwrotność tego, co nam dała natura. Niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję wam wszystkim za komentarze! Jest mi niezmiernie miło!

    Jasmira Flower, rozjaśniłam u fryzjera, choć nie od początku było ładnie. Dużo czasu minęło zanim znalazłam blond dla siebie!

    Asiu, mój naturalny kolor to chyba najbardziej jest zbliżony do tego na 9 zdjęciu z prawej. Blond mi się zawsze marzył, ale oj kiepsko to wychodziło, był czas, że miałam OKROPNY kolor na głowie. Co gorsza, zawsze robiony u fryzjera, więc trafiałam na partaczy ewidentnie. Teraz znalazłam kolor dla siebie, ale mam go już 1-2 lata i chcę go zmienić. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale myślę o tym dość długo i z lekkim strachem!

    OdpowiedzUsuń
  20. Uśmiech niezmienny, a zmiana koloru włosów na wielki +

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja bym tam Vansy z przyjemnością nabyła :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz:)

Jeśli jesteś anonimowy - podpisz się!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...