A bo po pierwsze, gdy wczoraj w szkole zobaczyłam co ma na sobie, zainspirowałam się jak nie wiem co i postanowiłam, że muszę sobie skombinować coś podobnego. Mowa oczywiście o kwiatowej aplikacji na Gosi sweterku. Sądziłam, że pomyślę nad tym w bliżej nie określonej przyszłości, ale stało się inaczej. Haha jakimże trzeba być dziwolągiem, żeby będąc spóźnionym do szkoły o 2 godziny bawić się w dopinanie kwiatów do sweterka, zamiast zapieprzać na złamanie karku? :D I jak się podoba wam mój spontaniczny efekt? Gosiowy lepszy, ale jeszcze mój dopracuję z czasem!
A po drugie, przez Gosię (tudzież Anetę, bo ich karygodnie nie było dzisiaj w szkole) nie mam porządnych zdjęć tylko samowyzwalaczowe z mieszkania. Sorry, ale musiałam wam pokazać moje dzisiejsze kwiatki!
Cieszę się spokojnym niedzielnym wieczorem przed ciężkim tygodniem. Mam bardzo dużo rzeczy do ogarnięcia i zrobienia jeszcze dziś, ale sprawią mi one przyjemność. Życzę wam wszystkim super udanej końcówki weekendu i nie zbyt strasznego poniedziałku. Do usłyszenia! :*
| Gosiowy pierwowzór |
Sweterek - Atmosphere, sh
Topik czarny - H&M
Kwiaty - H&M, New Yorker, ul. Półwiejska
Nie wygląda to na razie tak jak bym chciała, ale na razie ogarniam i będzie lepiej. Jednak już od razu zapraszam was na osobną stronę na moim blogu, na której oferuję rzeczy i buty na SPRZEDAŻ. Na razie te same co już wcześniej były, ale niebawem dodam więcej!! Zapraszam gorąco! Kliknijcie w poniższy obrazek:
