Heej :) Wczoraj spotkałam się z trójką znajomych jeszcze z podstawówki. Z Alicją widzę się raz na miesiąc- dwa, ale z chłopakami mniej więcej raz na rok, więc zajebiście było odświeżyć tą znajomość!! Może ja się nie znam, ale trochę się zdziwiłam, jak o 00:30 Sarp stał się pusty i obsługa czekała tylko aż wyjdziemy. Kolejne 3 miejscówki odmówiły przyjęcia spragnionej grupki na piwo, aż w końcu znalazł się taki pub, który był czynny AŻ do 2 !! Serio mówiąc, to jakoś mi się wydawało zawsze, że miasto nocą, a przynajmniej tak do 3 godziny, nie śpi...
W odróżnieniu do poprzedniej sesji, tym razem sprzęt były niestety marne. Z modelką, czyli MNĄ też nie było najlepiej, albowiem posiadałam pewne zachwiania równowagi, spowodowane OCZYWIŚCIE kocimi łbami w okolicach Starego, po których niełatwo się chodzi na taaaakich obcasach :D
Tak czy siak... w komentarzach pod poprzednim postem pojawiło się pytanie, za ile kupiłam moje ukochane, śliczne butki. A więc odpowiadam: za 79 zł kupiłam. Choć to brzmi nierealnie, to w życiu bym nie przypuszczała, że buty na 13 centymetrowym obcasie mogą być tak wygodne!! Nie mówię, że to trampki, ale jest naprawdę ok!
Poza tym wiosną kupiłam sobie tą białą kurteczkę z futerkiem, ale wymagała drobnych przeróbek, więc jej nie nosiłam, a przez całe lato nie pamiętałam o niej. Wczoraj przeglądając szafę znalazłam ją i strasznie się ucieszyłam, bo moim zdaniem jest naprawdę świetna! Sądzę, że na jesień będzie idealna!





