niedziela, 17 lipca 2011

Sukienka w jaskółki

Cóż za ironia losu - wczorajszy dzień był jednym z cudowniejszych, a zarazem jednym z trudniejszych w moim życiu. Dziś dalszy ciąg blogowania w celu oderwania myśli od tęsknoty. 

Byłam zaproszona z rodzicami na imieniny babci. Babcia mieszka tuż przy Starym Rynku, więc pomyśleliśmy, że przed kawą i słodkim u niej pójdziemy sobie na obiad do The Mexican - ot taki kaprys. Nie muszę chyba powtarzać, jak bardzo lubię to miejsce, jednak przyznam, że na początku wprawiało mnie w zachwyt, uwielbiałam je. Teraz już mi się odrobinę przejadło. Następnie był mały spacer z rodzicami wokół Rynku no i potem do babci.

Zdjęcia robił mój tata oraz samowyzwalacz. Niestety, ale mój ukochany (a przy okazji blogowy fotograf) wyjechał na nie wiadomo ile czasu, wprawiając mnie tym w rozpacz (dzisiejszy uśmiech na zdjęciach tylko dla niego!). Blog na pewno na tym ucierpi, ale tak naprawdę jest to zupełnie najmniej ważne w tym momencie. Niemniej od dziś proszę o wyrozumiałość dla kiepskich ujęć, kolorów, naświetlenia, obciętych nóg itd. itd. 

Przechodząc do tematów ubraniowych: sukienkę kupiłam zeszłej jesieni i jeszcze nie miałam okazji jej ponosić. Ma efektowny kołnierz, który jednak jest dość niewygodny w połączeniu z jakimkolwiek sweterkiem czy marynarką, dlatego nadaje się tylko na upalne dni (takie jak dziś!). Uważam generalnie, że sukienka jest przeurocza, słodka i kobieca, a zarazem dość elegancka.

Nie miałam dziś specjalnie weny do szykowania się, dobierania dodatków itd. Wszystko na szybko i wygodnie! 






Sukienka - New Look (sh)
Torebka - sh
Balerinki - Atmosphere (sh - te skórzane za 3zł o których pisałam TU)
Kwiat - Drogeria Natura

Miałam kiedyś fajną bordową torebkę. O taką (zdjęcie sprzed 3 lat):
I wyobraźcie sobie, że oddałam ją jakieś pół roku temu sądząc, że nigdy mi się taka retro torebka nie przyda. Niedługo potem zaliczyłam zmianę w stylu ubierania i dziś przydałaby mi się bardzo! Życie, eh. 

Życzę wszystkim przemiłego wieczoru i dobrego nastroju! 

20 komentarzy:

  1. Świetna sukienka!

    Pozdrawiam,
    dominique-f.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to niewiadomo na ile? :(

    Świetna ta sukienka, genialnie dobrałaś kolor torebki do niej! Jak widzisz warto czasami zachować rzeczy, a nie pozbywać się ich :)
    Bardzo fajne zdjęcia :)

    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze zdjęcie wygląda jak robione w jakimś południowym kraju, urokliwe miejsce.
    Sukienka na prawdę świetna!

    OdpowiedzUsuń
  4. zauważyłam że masz taki śliczny uśmiech :) jest zawsze pełen czegoś pozytywnego, widać w Tobie chęć do życia :) człowiek uśmiechnięty pięknieje automatycznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładna sukienka :)
    a oddana torebka mogłaby z powodzeniem zastąpić tę obecną, cóż.. może kiedyś sprawisz sobie podobną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądasz! :) Zazdroszczę zdobyczy w sh :) Sukienka prześliczna

    OdpowiedzUsuń
  8. I love that place, and you look so pretty!

    xoxo,
    Froso from Style Nirvana

    OdpowiedzUsuń
  9. Lovely dress! you look very pretty.x

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystko ładnie, tylko ta czerwona torebka, którą miałaś ze sobą, nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna sukienka, ślicznie wyglądasz....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. haha, a ja w Mexican jeszcze nie byłam nawet podczas dnia :). Sukienka świetnie wygląda, też mam kilka takich, które niestety nie nadają się do noszenia z nakryciem wierzchnim...

    co do moich szpilek- jakoś jest to chyba kwestia przyzwyczajenia, bo odkąd pracuję codziennie po kilka godzin chodzac w takowych wiązanych własnie butkach, mam drobne problemy na przestawienie się na bardzo wysokie obcasy :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Hi! I like this post so much, you look really great!
    If you want come and visit my blog, and if you like, follow me!

    http://cosamimetto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dasz radę,mój wyjechał we wrześniu,miał wrócić w grudniu, do teraz nie wrócił i już nie wróci, widzieliśmy się we wrześniu a później w maju. wyłam pół roku,ale jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje :) trzymaj się!:*

    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  15. wakacyjny klimat jest lepszy niz magnum w zimie hehe fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna ta sukieneczka;) i ładne masz włosy:) jeśli masz ochotę zapraszam do mnie i zachęcam do obserwacji;**

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna sukienka, pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz:)

Jeśli jesteś anonimowy - podpisz się!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...