niedziela, 31 lipca 2011

Wyjazdy wakacyjne, Stary rynek, Malta, Dexter

Blog kuleje bez ulubionego fotorgafa, mój nastrój też! Niech was nie zwiodą moje uśmiechy, ja już tak mam, że do obiektywu się śmieję! Ale pociesza mnie myśl o nadchodzących wyjazdach. Już w czwartek dokonam chwilowego odwrotu od obecnych upodobań odzieżowych (kwiatki, falbanki, koronki, sukienki) oraz muzycznych (dubstep) na rzecz luźnych, czarnych spodni, dresu, bluz, mega total pełnego luzu oraz rocka ponieważ wybieram się na Woodstock! The Prodigy nadchodzi!! :D 

Następnie mam dobę na ogarnięcie się i... jadę na Bornholm! Moja kochana Han już tam jest prawie 2 miesiące i pracowicie zarabia kasiorę, a na ostatnie 5 dni dojeżdżam do niej wraz z Alicją i będziemy się wylegiwać na plaży (oby), pić pyszne drinki i gadać jak tylko baby potrafią! Już teraz mam Reisefieber, ale bardzo się cieszę na te wyjazdy.

Tymczasem co u mnie słychać? W zeszłą sobotę w Poznaniu odwiedziły nas ciocia i kuzynka, było bardzo fajnie! Najpierw poszliśmy rodzinnie na obiad do Mexicany (haha, już mi zbrzydła, serio!), następnie zjedliśmy u mnie w domu sernik upieczony przeze mnie wraz z mamą. Jesteśmy z niego dumne, bo to nasz drugi raz w życiu :)


Na sobie mam zwykłe dżinsy (Warehouse, sh), czerwoną bluzkę z falbanką tworzącą dekolt i rękawki (Atmosphere, sh), czarną marynarkę z pasiastą podszewką (Zara, sh), nowe buty oxfordy (może nie idealnie takie jak bym chciała, ale w sh się nie wybrzydza! Atmosphere) oraz już pokazywaną torbę (sh, Atmosphere). Do tego bransoleta z Zakopanego oraz ulubiona opaska na głowę (w zasadzie mini szaliczek zawiązany na kokardę).

W niedzielę poszłam z rodzicami na spacer wokół Malty. Myślałam, że jest zimno, a było przeraźliwie gorąco, myślałam, że się rozpuszczę! O ciuchach nawet nie wspomnę, bo miałam to głęboko w dupie, za przeproszeniem, nie chciało mi się nic, ani ubierać, ani malować, humor miałam podły. Spacer trochę pomógł, a kanapka z Subwaya to już w ogóle! Boże, jakie oni mają zajebiste kanapki!! Brak słów! 

Polubiłam fryzurę, którą widzicie na zdjęciach ze spaceru i z domu (z innego dnia). Wiem, wiem, uwidacznia odrosty. Ale fryzura jest świetna i szalenie prosta do wykonania, będę ją często praktykować! Do fryzjera na farbowanie mam nadzieję zdążyć jeszcze przed wyjazdami. W zasadzie to MUSZĘ zdążyć, bo wyglądam jak nie powiem co!!



A poniżej mój Stinki na stoliku. Przesłodki:)

Umieram bez Dextera, obejrzałam całego i me życie stało się puste ;) Próbowałam oglądać teraz kilka innych seriali, ale wszystkie mnie odrzucają, za bardzo jestem jeszcze pod wpływem Dexa. Polecacie może jakiś dobry kryminalny serial?

Dobranoc!

12 komentarzy:

  1. Masz przecudny uśmiech - uwielbiam go :):):) naprawdę jest świetny, taki szczery, aż woła do mnie - hej, nie smuć się!:):):)
    zastanawiałam się jak by ci było w naturalnych włosach...:) i nie mam pojęcia :)
    co do seriali, ja uwielbiam csi, kości, detektyw amsterdam...:) ale lubię medyczne a najbardziej chirurgów ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie u Ciebie dzisiaj...sernik mniammmm...masz szczęście, że mogłaś iść na spacer bo u mnie cały dzień lało...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz!

    Co do seriali, to może wypróbujesz jakieś dobre anime? Myślę, że odpowiednie byłoby dla Ciebie "Higurashi no Naku Koro ni". To takie psychologiczne anime, z nutą horroru (również taki lekki kryminał).
    Osobiście to moje ulubione anime. :)
    Polecam i mam nadzieję, że się na nie zdecydujesz! :>

    Oczywiście dodaję się do obserwatorów - blog bardzo przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. ...a jeśli naprawdę chcesz serial, to może "Detektyw Monk"? O, albo "Mentalista"!

    OdpowiedzUsuń
  5. Marta, dziękuję za miłe słowa, jest mi tak przyjemnie to czytać! Dziękuję także za polecenie seriali. CSI mnie kusi, ale nie wiem które najlepsze? Amsterdam i kości obczaiłam sobie na filmwebie i wyglądają naprawdę ciekawie, może się skuszę!
    Basiu, ten spacer to nie dziś, tylko tydzień temu w niedzielę:)
    Ollie, dziękuję za dołączenie do grona obserwatorów:) Szczerze powiem, że anime mnie nie pociąga, ale spróbuję z jednym odcinkiem, może mnie wciągnie, kto wie! Monka znam trochę z tv i nie wciągnął mnie, ale ten Mentalista po sprawdzeniu na filmwebie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dexter rządzi, do tego jest całkiem przystojny ;)
    Mi całkowicie obrzydły na razie wszystkie seriale.
    Mogę polecić Ci jedynie "Instynkt wilka" ("Varg Veum"), to nie serial, a seria norweskich filmów kryminalnych. Wkręciły mnie bardzo te filmy, typowe kryminały, gdzie rozwiązuje się zagadkę, a i detektyw całkiem sympatyczny. O ile dobrze pamiętam wyszło chyba już 8 części.

    Fryzurka z plecioną grzywką przecudna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka seriali do polecenia ;) Choć nic nie przebija Dextera!!! Co powiesz na: Lie to me, Mentalista, Haven (coś jak Archiwum X).

    OdpowiedzUsuń
  8. dwa lata temu byłam na open'erze, żeby posłuchać i zobaczyć the prodigy na żywo.
    W drodze powrotnej przez 6 godzin staliśmy w pociągu ściśnięci jak sardynki ale naprawdę było warto!
    Koncert rewelacyjny, chłopaki naładowani energią, dali ostro po garach.
    ps. świetna fryzurka na 6 zdjęciu

    OdpowiedzUsuń
  9. Bluzka czerwona super, podoba mi się też opaska. Twój uśmiech jest śliczny, więc nawet jak masz kiepski humor to i tak masz się uśmiechać ;p ;)
    Dextera też oglądałam i kochałam, ale jak oglądałam 4 serie to śniły mi się koszmary i sobie odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z seriali uwielbiam ostatnio Mental. Jest to jakby odmiana doktor Housa ale dzieje się z psychiatrami. Naprawdę nie mogę się oderwać od TV! A gościu, który gra główną roblę... mrrrrr :)

    Zazdroszczę Ci tego Bornholmu. Oj będziesz miała cudowne wakacje :) Liczę na sporą fotorelację :)

    A co do obecnych zdjęć - wyglądasz superowo. I bardzo podoba mi się Twój nowy sposób uczesania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz:)

Jeśli jesteś anonimowy - podpisz się!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...