piątek, 16 lipca 2010

Like fried chicken

Cześć kochani, hehe czuję się jak prażony lub też smażony kurczaczek, albo jakieś mięsko z grilla, pewnie identycznie jak wy! Każdy pisze o pogodzie, to już nudne, ja powiem tylko tyle, że nie śmiem narzekać, tegoroczna zima wyszła mi wszystkimi dziurkami i teraz jestem szczęśliwa :D

A na upały najidealniejsza wydawała mi się zawsze biała sukienka, choć nigdy nie miałam takiej jakbym chciała. Do czasu - w końcu dorwałam, zupełnie przypadkiem, sukienkę cudo pełną falban, o idealnej długości, bo ja za krótkich nosić nie mogę i na dodatek taką bez ramiączek, rękawków, trzymającą się tylko na piersiach (bardzo lubię takie bluzki).

Myślałam jeszcze o jakimś pasku czy coś, ale każda dodatkowa warstwa (nawet w postaci paska) napawała mnie niechęcią z powodu gorąca, więc zrezygnowałam. Także jest minimum wszystkiego. Sandały to moje ulubione buty na lato już od 3 chyba lat, zarówno ze względu na fason jak i wygodę, choć muszę stwierdzić, że w tym roku już mi się trochę znudziły, ale co tam, i tak je kocham. I to by było na tyle :) Miłego prażenia wszystkim :D
 
 
Dress - Ocean's club (sh)
Wedges - CCC
Bracelet, Earrings - H&M
Bag - sh

8 komentarzy:

  1. nigdy nie powiedzialabym, ze beda podobac mi sie takie wlosy jakie masz, ale zrobily na mnie zajebiscie dobre wrazenie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. i just came across your site & i love it ! its so cute - love the pics! DEF following you on bloglovin♡ love the concept !
    id love for you to check out my blog. I currently have a giveaway hosted with www.shipmyshades.com for a hot pair of prada sunglasses. Hope you'll enter

    xo elena

    www.fashionisinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dobrze masz,ze możesz takie sukienusie nosic,ja mam brzudkie grube ramiona i nie mogę ,nie mówiąc że bez stanika tez sie nie ruszam :))
    fajnie ,wakacyjnie dzis u Ciebie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka wydaje się przewiewna,do tego ładna. Na takie upały- jak ulał:)

    OdpowiedzUsuń
  5. to co przykuło mą największą uwagę to stanik, a dokładniej jego brak.. nie wiem czemu ale jakoś nigdy nie miałam odwagi tak wyjść.. a szkoda, bo jednak co jak co.. ale do takich sukienek się inaczej nie da.. a one przecież takie wygodne i szykowne.. no i najlepsze na te upały!

    OdpowiedzUsuń
  6. i love your dip-dyed hair!
    great blog!
    loving your posts
    stop by some time xx

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz:)

Jeśli jesteś anonimowy - podpisz się!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...